Niektórzy psychoanalitycy mówią o masochizmie kobiet, nieświadomym poszukiwaniu porażki. Inni uważają, że niektóre kobiety są nieświadomie zagrożone przez wybór profilu potencjalnie gwałtownego mężczyzny (macho, hard ..). Ale to poważny błąd, ponieważ istnieją różne formy przemocy i nie są one przywilejem macho. Podobnie, nie ma szczególnego profilu ani wady u kobiet będących ofiarami przemocy psychicznej. Mogły zostać osłabione przez napiętą historię w czasie dorastania lub po prostu przez pech - napotykając potencjalnie brutalnego partnera, który wykorzysta wszelkie wady swojego partnerki.
Mówię o kobietach, ponieważ ofiarami przemocy psychicznej są często kobiety, ale zaczynamy także widzieć w roli ofiar także mężczyzn co pokazuje, że tego rodzaju przemoc nie stanowi problemu płci.

W mojej obecnej ocenie to mężczyźni częściej stają się ofiarami przemocy. Dlaczego? Prawo kobiet które daje (kobietą) zdecydowanie więcej stawia mężczyzn na z góry przegranej pozycji. Jeśli mężczyzna zarabia więcej - to jest argument który wiele kobiet ciągle podnosi i uznaje za niesprawiedliwy to po podziale majątku kobiety stają się beneficjentami rozwodu. Po rozwodzie kobieta jest osobą która zabiera dziecko i to kobieta z reguły może dyktować warunki spotkań ojca z dzieckiem lub jego całkowitego braku.

Słaba płeć to jednak ....mężczyzna

W trakcie wieloletniej pracy z małżonkami zaobserwowałem że to kobiety lepiej, łagodniej wychodzą ze związków. Mężczyzna potrzebuje więcej czasu na mentalne zakończenie związku. W duży sposób uproszczając - kobiecie jako wytrzymalszej i silniejszej stronie, do zamknięcia minionego etapu związku często wystarcza pierwszy tydzień w którym pojawiają się łzy oraz pierwszy miesiąc w którym być może pojawia się smutek i przemyślenia. W kolejnym miesiącu / miesiącach są już gotowe do kopulacji i tworzenia nowych relacji z innymi partnerami z którymi mają przeświadczenie o możliwości stworzenia nowego stabilnego związku. Poprzedni partner stanowi więc zamknięty emocjonalnie etap. Być może będzie je obchodził los byłego partnera w którym za istotny czynnik mogą uznawać porównania się do nowej partnerki lepszej lub gorszej od siebie samej.
Związek mężczyzny to często płacz, smutek, przeżywanie traumy po odejściu bliskiej osoby. Próba rozumienia swoich błędów a także poczucie obniżonego nastroju które może trwać przez wiele lat. Według mnie "gojenie ran" u mężczyzn trwa średnio połowę czasu w którym był w związku.